Podczas naszych domowych katechez, skupiam się na zachęcaniu córeczki do wdzięczności Panu Bogu. Ostatnio na warsztat wzięłyśmy wdzięczność za zabawki i za przyjaciół, z którymi można się bawić.

Kartka z katechizmu

Korzystam z podręcznika do religii dziecka trzyletniego “Radosne dzieci Boże” wyd. Jedność. Podoba mi się ten katechizm, bo wspiera w zauważaniu Bożych darów i w nauce wdzięczności. Postanowiłam nie dawać Agnieszce całego katechizmu od razu, a tylko kserować dla niej jedną stronę z tematem, nad którym pracujemy. Stronę tę podklejam z tyłu tekturką i tworzę ładną kartę pracy. Gdyby Aga dostała do ręki cały katechizm, rzuciłaby się zapewne na naklejki, powyklejała wszystko, a następnie straciłaby zainteresowanie książeczką…

Na początku Agnieszka dostaje kartę z obrazkiem przedstawiającym dwoje bawiących się dzieci. Na obrazku nie ma jednak żadnych zabawek. Proponuję, abyśmy dorysowały to, czym bawią się dzieci. Aga nie chce sama rysować, ale dyktuje mi co ma się znaleźć na obrazku i wybiera kolory kredek, jakich mam użyć. Rysuję kolejno: wiaderko, kredki, saneczki i kotka. Wręczam Agusi naklejkę z piłką, którą chętnie przykleja.

Pokazujemy Panu Jezusowi nasze zabawki

Idziemy do pokoju dziecinnego, biorąc ze sobą wizerunek Pana Jezusa. Aga pokazuje Panu Jezusowi swoje ulubione zabawki i książeczki. Mówię córce, że wszystkie zabawki jakie ma, są prezentem od Pana Boga. Dziękujemy za nie.

Zgodna zabawa dzieci

Pokazuję Agnieszce Pismo Święte, mówiąc, że jest to książka o Panu Bogu. Czytam krótki fragment, prosząc dziecko, aby posłuchało co podoba się Panu Bogu i ludziom:

W trzech rzeczach upodobałem sobie,
które są przyjemne Panu i ludziom:
zgoda wśród braci, przyjaźń między sąsiadami
oraz żona i mąż dobrze zgadzający się wzajemnie.
Syr 25,1

Pan Bóg chce, żeby dzieci bawiły się razem w zgodzie i w przyjaźni.

Postanawiam wprowadzić kontrowersję. Pytam córkę co można zrobić, gdy dwoje dzieci chce się bawić tą samą zabawką. Odpowiedzi Agusi sugerują, że w pierwszej kolejności zwróciłaby się do kogoś dorosłego, by interweniował. To pokazuje mi, że muszę zwrócić uwagę na to, aby nie rozwiązywać tego typu problemów za moje dziecko – zależy mi na tym, żeby sama potrafiła dogadywać się z rówieśnikami, bez wołania na pomoc rodzica czy nauczyciela.

Godzenie się po kłótni

Mówię Agnieszce, że jeśli już się zdarzy jakaś kłótnia między kolegami, koniecznie trzeba się pogodzić, najlepiej w tym samym dniu. Słuchamy piosenki Arki Noego “Daj na zgodę”, która o tym mówi.

Zanim skończy się ten dzień
Pogodzimy się!

Podziel się tym wpisem:

Post Author: admin

Facebook
Facebook
Twitter
YouTube
YouTube
RSS