Nasza ostatnia domowa katecheza miała na celu wzbudzenie w nas wszystkich wdzięczności za miejsce, w którym mieszkamy.

Ulubione miejsca w domu

Na początek usiedliśmy w kręgu i każdy (mama, tata i córeczka) miał za zadanie wymienić jedną rzecz, jaką lubi w naszym domu. I tak po kolei, kilka okrążeń – dopóki mieliśmy pomysły. Ja mówiłam głównie o podstawowych cechach domu – że daje nam schronienie przed deszczem, wiatrem, słońcem, mrozem, że mamy sprzęty, które ułatwiają przygotowanie posiłków itd.  Córeczka wymieniała takie rzeczy jak kołderka czy podusia. Na koniec za wszystkie te rzeczy podziękowaliśmy Panu Bogu. Ciekawe jest to, że po kilku dniach, gdy sądziłam, że dziecko już zapomniało o tej zabawie, Agusia spontanicznie poprosiła nas o powtórzenie jej podczas jazdy w samochodzie. Tylko że wtedy wymienialiśmy rzeczy, które nam się podobały na wycieczce. Takie zabawy są potrzebne i dzieciom i dorosłym, bo zachęcają do zauważania dobra w naszym otoczeniu.

Piosenka „Ojcowski dom”

Szukając pomysłu na piosenkę związaną z tematem domu, przypomniałam sobie, że w rodzinie mojego męża chętnie i ze wzruszeniem śpiewa się piosenkę “Ojcowski dom”. A ponieważ ta piosenka jest tak ważna w naszej rodzinie, dobrze by było, żeby i Agusia ją kojarzyła.

Ojcowski dom to istny raj
Dar Ojca Niebieskiego
Chociaż byś przeszedł cały świat
Nie znajdziesz piękniejszego

Tuś się dziecino pierwszy raz
Do matki uśmiechnęła
Tuś się uczyła Boga znać
Tuś modlić się zaczęła

Tutaj na każdym kroku cię
Oczy ojcowskie strzegły
Tutaj w zabawach ciągłych ci
Dni twoje młode biegły

A gdy ci przyjdzie wynijść stąd
I odejść w świat daleki
Ojcowski dom dziecino miej
W pamięci swej na wieki

Zabawy plastyczne

W czasie, gdy śpiewaliśmy piosenkę, Agusia dostała do kolorowania kolejną kartkę z katechizmu. O tym z jakiego katechizmu korzystam i dlaczego daję dziecku pojedyncze kartki, a nie cały katechizm pisałam TUTAJ.

Zamiast kolorowanki można wykorzystać inny pomysł na zabawę plastyczną. Zabawa, którą teraz opiszę nie tylko pasuje do tematu, ale przy tym świetnie pokazuje dom jako schronienie przed niesprzyjającymi warunkami. Wytnij z tekturki prosty szablon domku, przyklej go lekko do kartki papieru. Następnie weźcie linijkę i rysujcie linie równoległe na całej powierzchni kartki. Linie te symbolizować będą silny deszcz. Na koniec odrywamy szablon domku i widzimy, że choć na zewnątrz szaleje ulewa, domek w środku pozostał suchy. Tę zabawę zaczerpnęłam z książki “Urodzony matematyk” Katarzyny Mitros.

Dom na skale

Poprosiłam córkę, aby posłuchała, co mówił Pan Jezus o budowaniu domu.

Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony. Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki.
Mt 7, 24-27

Na koniec, aby Agusia jeszcze lepiej mogła zrozumieć treść przypowieści, puściłam jej film animowany na YouTube (o domu na skale mówi fragment od 7:20 do 12:12).

Podziel się tym wpisem:

Post Author: admin

Facebook
Facebook
Twitter
YouTube
YouTube
RSS